Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Kto płaci za katastrofę budowlaną w stolicy?

Stołeczni radni zarzucają Hannie Gronkiewicz-Waltz, że stojąc na czele stołecznego ratusza, oszukuje warszawiaków i manipuluje statystykami realizacji zadań inwestycyjnych.

Autor:

Stołeczni radni zarzucają Hannie Gronkiewicz-Waltz, że stojąc na czele stołecznego ratusza, oszukuje warszawiaków i manipuluje statystykami realizacji zadań inwestycyjnych.

Według szefa klubu radnych PiS Macieja Wąsika, prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz pomimo ogromnych środków, jakimi dysponuje, kompletnie nie radzi sobie z realizacją podstawowych dla miasta inwestycji budowlanych.

- Czy jest ktoś w stanie pokazać dużą inwestycję miejska, która nie jest lub nie została oddana z opóźnieniem? Czy jesteśmy w stanie wskazać inwestycję Hanny Gronkiewicz-Waltz, gdzie wykonawca zapłacił za opóźnienie pełną karę przewidzianą w umowie? Czy ojcowie ekonomii są w stanie wyjaśnić naturę zjawiska w przetargach organizowanych przez ratusz, kiedy to, przy dekoniunkturze gospodarczej, ceny inwestycji realizowanych komunalnych rosną, zamiast maleć? - zastanawia się Maciej Wąsik.

Radni PiS ujawniają, że ekipa Platformy Obywatelskiej stosuje pewną sztuczkę, która pozwala wykazywać się wysokim wskaźnikiem realizacji zadań inwestycyjnych. Początkowo w trakcie uchwalania budżetu do zadań inwestycyjnych dodaje się wiele propozycji za wiele milionów złotych. Następnie rusza kampania PR, której zadaniem jest przekonanie mieszkańców stolicy, że w Warszawie „jeszcze nigdy tyle się nie budowało”. W ciągu roku jednak okazuje się, że na realizację wielu zaplanowanych inwestycji nie ma nawet najmniejszych szans, więc są one „po cichu” zdejmowane z budżetu miasta, co ostatecznie prowadzi do tego, że na koniec kadencji można się pochwalić realizacją zadań inwestycyjnych na poziomie 90 proc., podczas gdy faktyczny stan wykonania budżetu inwestycyjnego ledwo przekracza 56 proc., jak miało to miejsce w 2011 r.

- W czasach, gdy w Warszawie rządziło Prawa i Sprawiedliwości, krytykowane za niski poziom nakładów na inwestycje, wskaźnik ten wahał się między 63 proc. na początku a 89 proc. na końcu kadencji – przypomina Maciej Wąsik.

Szef klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości zarzucił też Hannie Gronkiewicz-Waltz, że budowa II linii metra jest w rzeczywistości kampanią wyborczą Platformy Obywatelskiej, która ma zagwarantować reelekcję ekipie ze stołecznego ratusza.

- Czy myślicie, że kluczowa inwestycja ratusza – budowa II linii metra - jest robiona dla mieszkańców? Nie, ona jest robiona tylko dla następnej kadencji dla Platformy Obywatelskiej w Warszawie. I właśnie dla tego Hanna Gronkiewicz-Waltz robi wszystko, by oddać choć kawałek metra przed jesienią 2014 r. Inwestycja ta prowadzona jest w taki sposób, by mieszkańcy Warszawy mieli szanse ją zobaczyć, wręcz by potykali się o nią. Przed wyborami samorządowymi zamknięto ul. Kasprzaka, bo co jak nie wielkie korki w zachodnich dzielnicach lepiej zakomunikuje warszawiakom, że to metro się buduje – uważa Maciej Wąsik.

Według stołecznego radnego PiS katastrofa na stacji Powiśle i pośpiech w budowie II linii metra odbije się finansowo na wszystkich mieszkańcach Warszawy, a głównie na użytkownikach wieczystych nieruchomości, rodzicach posyłających dzieci do żłobków i przedszkoli, użytkownikach komunikacji miejskiej oraz nauczycielach, którym okrojony zapewne zostanie dodatek motywacyjny. Zdaniem Macieja Wąsika wzrost kosztów budowy II linii metra mieszkańcy stolicy odczują w podatkach.

Cały tekst Macieja Wąsika można przeczytać tutaj:
http://warszawskipis.pl/entry/kto-zaplaci-za-katastrofe-budowlana-hanny-gronkiewicz-waltz/

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska