Do „złośliwego niepokojenia” przy wysyłaniu sms-ów do Tuskówny, miało dochodzić między 27 marca a 5 maja br. Policja i prokuratura odmawiają podania więcej informacji o tożsamości podejrzanego mężczyzny. Według przypuszczenie niektórych mediów, jest to syn znanego kompozytora.
W przypadku uznania winy, Łukaszowi P. grozi kara ograniczenia wolności, czyli zakazie zmiany miejsca stałego pobytu. Również nałożeniu na niego kary wykonywania nieodpłatnych prac społecznych wskazanych przez sąd.
O dziwo, tym razem wymiar sprawiedliwości w Trójmieście zadziałał błyskawicznie. Okazuje się, że potrafi.