Z ustaleń „Rzeczpospolitej” wynika, że załamanie na rynku pracy niekorzystnie wpływa na poczucie bezpieczeństwa Polaków. Ze statystyk Ministerstwa Pracy wynika, że zapowiedziane na początku wakacji zwolnienia grupowe w 174 firmach mają objąć ponad 9 tys. osób. To ponad dwa razy więcej niż w ubiegłym roku.
Wszystko wskazuje na to, że do końca roku pracę może stracić nawet 250 tys. osób. Cały czas przybywa zgłoszeń o zwolnieniach. Największa fala zwolnień dotknie branż: finansowej, budowlanej oraz handlowej. Redukcję etatów ogłoszono także w sektorze publicznym. Zwolnienia planują m.in. Agencja Rynku Rolnego oraz lokalne jednostki wojskowe.
Jeszcze w lipcu zwolnienia grupowe zapowiedziane zostały m.in. W PZU, Banku DnB Nord Polska, a także sieci Orange. Ponadto zgodnie z szacunkami Ministerstwa Edukacji Narodowej w tym roku pracę może stracić nawet 7,5 tys. nauczycieli. Głównym powodem zwolnień jest niż demograficzny oraz nowa podstawa programowa, która zmniejsza liczbę godzin niektórych przedmiotów.
