Reporterzy „Faktu” ustalili, że Michał Tusk wrócił już do pracy w gdańskim Porcie Lotniczym, choć prezes Amber Gold ujawnił, że syn premiera wynosił tajne informacje dotyczące Wizz Air i przekazywał je konkurencji z OLT Express.
Zapewne każda inna osoba na jego miejscu od razu straciłaby pracę, nawet gdyby wobec niej był choć cień podejrzenia. „Fakt” stwierdza jednak, że Michał Tusk ma „wyrozumiałego szefa”. To właśnie Tomasz Kloskowski polecił Tuska do pracy w OLT Express, a teraz przyznaje z rozbrajającą szczerością, że pozwolił Tuskowi wrócić do pracy bo... chciał go mieć w zespole.
