W rozmowie z „Rzeczpospolitą” Seremet potwierdza, że skierował wniosek kasacyjny do Sądu Najwyższego, jednak zastrzega, że nie może nic więcej na ten temat powiedzieć, ponieważ lustracja Tomasza Turowskiego toczy się z wyłączeniem jawności.
Sąd pierwszej instancji uznał Turowskiego za kłamcę lustracyjnego, jednak sąd apelacyjny uwolnił go od tego zarzutu. Teraz sprawę rozstrzygnie Sąd Najwyższy.
Tomasz Turowski był przez wiele lat szpiegiem wywiadu PRL oraz dyplomatą. W swoim oświadczeniu lustracyjnym nie wspomniał, że był oficerem SB. Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że to bezpieka skierowała go do zakonu jezuitów, gdzie jako kleryk szpiegował m.in. w Watykanie.
To właśnie Tomasz Turowski, jako dyplomata, był odpowiedzialny za przygotowanie wizyty prezydenta Kaczyńskiego w Katyniu 10 kwietnia 2010 r.
