Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga przesłała szefowi MSW „sygnalizację” dotyczącą zaniechań i błędów formacji gen. Janickiego - i jego samego - w lipcu. W piśmie, na kilkudziesięciu stronach, wymieniono uchybienia Biura i dowódcy, które pozwoliły na uwidocznienie „negatywnego obrazu pracy” BOR w związku z planowaniem, organizacją i zabezpieczeniem wizyt premiera i prezydenta w Smoleńsku w 2010 r.
Jak informuje TVN24, szef MSW odpowiedział prokuratorom po trzech tygodniach. O dymisji, czy jakimkolwiek postępowaniu dotyczącym dowódcy Biura Ochrony Rządu w piśmie nie wspomina. - Pan minister podziękował nam za przesłane uwagi i zapewnił, iż polecił wdrożenie zmian w zakresie, który wyszczególnił, oraz działań zmierzających do likwidacji uchybień wykazanych w raporcie NIK - mówi krótko prok. Mazur. Na czym dokładnie miałyby polegać te zmiany? Nie wiadomo.
Rzecznik ministra w ogóle nie chce odnosić się do treści pisma. Nie odpowiada też, dlaczego nie znalazły się w nim bardziej konkretne informacje, albo wnioski wyciągnięte po lekturze pisma prokuratorów z Pragi. - Odpowiedź została wysłana, więcej nie mam nic do dodania w tej sprawie. Nie będziemy komentować zawartości pisma - ucina Małgorzata Woźniak.