Jak dowiedziała się niezalezna.pl Fundacja PRO jeszcze tydzień temu zgłosiła w Urzędzie Miasta Kostrzyna nad Odrą zawiadomienie o organizacji zgromadzenia publicznego na terenie miasta, niedaleko głównego wejścia na Festiwal. Podczas tego legalnego zgromadzenia, dziś od godziny 12:00, członkowie i sympatycy Fundacji pokazywali prawdę na temat aborcji. Trzymano duży banner ze zdjęciem zmasakrowanego w wyniku aborcji dziecka z Zespołem Downa oraz podobizną Adolfa Hitlera. Zgromadzenie odbywało się całkowicie pokojowo – tłumaczą przedstawiciele Fundacji PRO.
Na manifestacji zjawili się policjanci, którzy zarekwirowali plakaty. Tłumaczyli, że dla prezentacji plakatów o takiej treści potrzebna jest zgoda. Jest to ewidentne naruszenie podstawowych swobód obywatelskich i łamanie prawa – mówią przedstawiciele Fundacji. zgodnie z polskim prawem, na legalnie zarejestrowanym zgromadzeniu, można eksponować plakaty i bannery o dowolnej treści. Dwaj członkowie Fundacji, którzy trzymali banner, zostali zatrzymani i przewiezieni do komisariatu w Kostrzynie.
Jak tłumaczy w rozmowie z portalem Niezalezna.pl rzecznik prasowy KWP w Gorzowie Wlkp. podkom. Sławomir Konieczny do interwencji doszło po telefonie jednego z rodziców, który poczuł się dotknięty formą przekazu. Według policji Fundacja Pro w tym wypadku naruszyła 141 artykuł kodeksu wykroczeń (Art. 141. Kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1 500 złotych albo karze nagany).
- Jeżeli na tym plakacie umieszczone były zdjęcia o tak radykalnym przekazie, jeżeli widniały na nim zwłoki dzieci, to myślę, że powinien on być eksponowany w sposób, nie narażający przypadkowych odbiorców na jego oglądanie. Twórca takiej wystawy powinien eksponować ją tak, aby do niej mogli dotrzeć osoby, które wyraźnie sobie tego życzą. Idąc ulicą jesteśmy nieświadomie narażeni na podobny obraz – wyjaśnia podkom. Konieczny.
W 2009 roku antyaborcyjne plakaty zostały zniszczone podczas Przystanku Woodstock. Legalnie stojąca na terenie miasta wystawa Wybierz Życie została w nocy zdemolowana przez uzbrojoną w pałki grupę bandytów.
