Czy Donald Tusk nie mógł sobie dobrać innych ministrów? Nie mógł. Istotą tego układu są właśnie tacy ludzie. Nie da się kręcić lodów, kiedy otoczenie jest wrażliwe na punkcie uczciwości. Ktoś, kto kradnie cukierka, woli siedzieć obok złodzieja ciastek niż harcerza. Z tego właśnie powodu harcerzy w rządzie nie uświadczymy. Taki skład ludzi buduje też odpowiednią atmosferę. Świat dzieli się na frajerów i cwaniaków. Oni są po stronie cwaniaków. Nie chcą być z frajerami, bo frajerzy pracują od rana do nocy i nie starcza im do pierwszego. Frajerom należy się pogarda i odpowiedni bajer. Cwaniacy noszą lepsze garnitury i chodzą do drogich restauracji. Od innych bywalców takich miejsc różnią się tym, że lepiej pilnują swoich krzeseł. Kiedy krzeseł brakuje, zabiorą siadającemu. Ostatnio ktoś pozbawiony fotela mocno się wyłożył, ściągnął obrus i potłukł naczynia. Kelnerzy biegają, pomstując na leżącego. Sprawca wypadku wygodnie rozsiadł się na siedzisku. Pozostali goście udają, że nic się nie stało. Nie mogą ryzykować dyskusji, bo ich krzesełko mogłoby wpaść w niepowołane ręce. Wielkie żarcie będzie trwało, aż paru wywróconych wyjdzie do stojących na zewnątrz i powie, jak tam się żre. Przed szybą restauracji gromadzi się coraz większy tłum gapiów i patrzy na to nietypowe widowisko. Uczta piękna, stroje wspaniałe, tylko goście coraz bardziej nerwowo spoglądają pod siebie. Kolega, kolegą, ale krzesło może zwinąć.
Uwaga na krzesełka
Nie denerwuje mnie to, że w Polsce jest korupcja. Korupcja była też i w II RP, obecnie zdarza się na zachodzie Europy i w USA. Skala nieuczciwości czasem jest tam niewiele mniejsza niż nad Wisłą.
Autor: Tomasz Sakiewicz
Czy Donald Tusk nie mógł sobie dobrać innych ministrów? Nie mógł. Istotą tego układu są właśnie tacy ludzie. Nie da się kręcić lodów, kiedy otoczenie jest wrażliwe na punkcie uczciwości. Ktoś, kto kradnie cukierka, woli siedzieć obok złodzieja ciastek niż harcerza. Z tego właśnie powodu harcerzy w rządzie nie uświadczymy. Taki skład ludzi buduje też odpowiednią atmosferę. Świat dzieli się na frajerów i cwaniaków. Oni są po stronie cwaniaków. Nie chcą być z frajerami, bo frajerzy pracują od rana do nocy i nie starcza im do pierwszego. Frajerom należy się pogarda i odpowiedni bajer. Cwaniacy noszą lepsze garnitury i chodzą do drogich restauracji. Od innych bywalców takich miejsc różnią się tym, że lepiej pilnują swoich krzeseł. Kiedy krzeseł brakuje, zabiorą siadającemu. Ostatnio ktoś pozbawiony fotela mocno się wyłożył, ściągnął obrus i potłukł naczynia. Kelnerzy biegają, pomstując na leżącego. Sprawca wypadku wygodnie rozsiadł się na siedzisku. Pozostali goście udają, że nic się nie stało. Nie mogą ryzykować dyskusji, bo ich krzesełko mogłoby wpaść w niepowołane ręce. Wielkie żarcie będzie trwało, aż paru wywróconych wyjdzie do stojących na zewnątrz i powie, jak tam się żre. Przed szybą restauracji gromadzi się coraz większy tłum gapiów i patrzy na to nietypowe widowisko. Uczta piękna, stroje wspaniałe, tylko goście coraz bardziej nerwowo spoglądają pod siebie. Kolega, kolegą, ale krzesło może zwinąć.
Autor: Tomasz Sakiewicz
Źródło: