Wniosek o odwołanie Paszkiewicza złożył minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. Pozytywnie zaopiniowało go siedmiu członków Rady NFZ; jeden był przeciw.
Argumentując swój wniosek Arłukowicz tłumaczył, że dymisja Paszkiewicza związana jest ze zmianami w funkcjonowaniu NFZ i finansowaniu świadczeń medycznych.
– Odwołanie Paszkiewicza to właściwa decyzja. Jednak zapada ona o kilka lat za późno. Narodowy Fundusz Zdrowia pod rządami pana Paszkiewicza przestał reagować nie tylko na sugestie lekarzy i pacjentów, lecz także na dyrektywy rządu. Stał się państwem w państwie. Obawiam się, że skutki działań szefa NFZ-etu będziemy odczuwali przez wiele lat. Aby uniknąć tego, należy rozwiązać fundusz – tak były wiceminister zdrowia w rządzie PiS, Bolesław Piecha, w rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie” skomentował decyzję o odwołaniu prezesa NFZ.
Paszkiewicz był najdłużej urzędującym prezesem NFZ. Objął stanowisko w grudniu 2007 r., gdy ministrem zdrowia była Ewa Kopacz. Do czasu powołania nowego prezesa NFZ, jego obowiązki przejmie zastępca.

