Donald Tusk: – Jak SLD nie skrewi, to przejdzie. A jak nie przejdzie...
Leszek Moczulski: – To wtedy przecież pan Waldek [Waldemar Pawlak] nie będzie się upierał, prawda?
Tusk: – Panowie, policzmy głosy: KPN, SLD, mała koalicja.
Moczulski: – Jeśli lewica wstrzyma się od głosowania, to nam wystarczy.
Tusk: – Według mojej wiedzy i wszystkich chyba tu obecnych SLD nie wstrzyma się, tylko będzie głosował za odwołaniem.
Moczulski: – Za odwołaniem tak, ale czy będzie głosował za Pawlakiem w ogóle?
Tusk: – Waldek, twierdziłeś, że tak. Dla SLD jest lepszy kandydat do poparcia.
Lech Wałęsa: – Dzisiaj wysondowałem wszystkie możliwości, dziś nie przeciągniemy inaczej.
Moczulski: – Podejmujemy męską decyzję: Pawlak i koniec.
Głosy: – Zgoda, zgoda, zgoda”.