Za winnego uznany został również burmistrz Helu Mirosław Wądołowski, skazany na 2 lata w zawieszeniu na 5 lat. Wobec Sawickiej sąd orzekł też przepadek uzyskanej korzyści majątkowej i pozbawienie praw publicznych na 4 lata.
Byłą posłankę Platformy Obywatelskiej sąd uznał za winną płatnej protekcji, żądania i przyjęcia łapówki. Zarówno Sawicka, jak i Wądołowski mają też zapłacić grzywnę.
CBA zatrzymało Sawicką, ówczesną posłankę PO, podczas słynnej akcji z udziałem agenta "Tomka" w październiku 2007 r., gdy przyjmowała łapówkę. Zatrzymany został także burmistrz Wądołowski, któremu zarzucono, że za łapówkę obiecał dokonać zmian w planie zagospodarowania przestrzennego Helu tak, aby udający biznesmenów agenci CBA mogli wybudować tam wielki ośrodek wypoczynkowy.
Proces przed warszawskim sądem trwał dwa i pół roku. Prokurator Rafał Maćkowiak żądał dla Sawickiej - oskarżonej o powoływanie się na wpływy w instytucjach, przyjęcie łapówki i podżeganie do skorumpowania burmistrza Helu - kary 5 lat więzienia i 54 tys. zł grzywny. Dla burmistrza oskarżonego o przyjęcie łapówki oskarżyciel chce kary 3,5 roku więzienia i 36 tys. zł grzywny.
Obrona wnosiła o uniewinnienie podsądnych.

