Nie będę organizował żadnej akcji. W piątek o godz. 18 zamierzam położyć tulipany przed Pałacem Prezydenckim. Jeżeli ktoś chce mi towarzyszyć, zapraszam. Nie wiem, czy za to pobiją, zamkną czy tylko dadzą mandat. Mam to w nosie. Damie przynosi się kwiaty, a to jest najwłaściwszy dzień.
Pamiętam moją ostatnią rozmowę z Marią Kaczyńską. Powiedziała mi, że trzeba bardzo wierzyć w zwycięstwo. Jeżeli się w nie wierzy, to się wygrywa. Otóż wierzę, że już wkrótce będziemy żyć w kraju, w którym kwiaty nie idą do aresztu. Dzisiaj są niebezpieczne, bo dano je Komuś, o kim bardzo chciano zapomnieć.
