- Czekamy na razie na pisemne uzasadnienie piątkowej decyzji sądu, wydanej po kilkumiesięcznym namyśle - powiedział mec. Wojciech Brochwicz, jeden z obrońców Czempińskiego. Nie chciał mówić o żadnych szczegółach.
Sąd uznał za zasadne zażalenie obrony, która argumentowała, że gdyby generał został wezwany do prokuratury, na pewno sam by się stawił. Sąd stwierdził też, że prokurator nie wykazał wystarczająco „absolutnej konieczności” zatrzymania. Pisemne uzasadnienie sądu ma być gotowe do 22 marca.
Odszkodowanie za zatrzymanie danej osoby sąd przyznaje, jeśli uznano je za „oczywiście niesłuszne”. Badając przesłanki decyzji o zatrzymaniu, sędziowie rozważają, czy była taka konieczność, podyktowana np. obawą ukrywania się, ucieczki z kraju lub zacierania śladów. Badają też, czy nie można było wezwać kogoś na przesłuchanie, bez angażowania w to policji lub innych służb.
Pod koniec listopada 2011 r. na polecenie katowickiej prokuratury apelacyjnej zatrzymano pięciu podejrzanych, wśród nich Czempińskiego. Prokuratura postawiła im zarzuty dotyczące korupcji i prania pieniędzy pochodzących z korupcji w związku z prywatyzacją PLL LOT i Stoenu.
Czempiński usłyszał zarzut przyjęcia - wspólnie i w porozumieniu z innymi podejrzanymi - 1,4 mln euro w związku z prywatyzacją spółki Stoen. Inny zarzut wobec niego dotyczy prania brudnych pieniędzy - również wspólnie i w porozumieniu; w tym przypadku chodzi o kwotę ok. 600 tys. euro. Oprócz tego Czempiński usłyszał zarzut nielegalnego posiadania broni.
Wszystkim podejrzanym w sprawie grozi do 10 lat więzienia. Nie przyznają się oni do winy. Obrońcy generała zarzucili prokuratorom błędy i zaniedbania przed podjęciem decyzji o przedstawieniu zarzutów.
Podobnie jak pozostali podejrzani gen. Czempiński po zatrzymaniu w listopadzie został zwolniony po wpłaceniu poręczeń majątkowych. W jego przypadku kaucja wyniosła milion złotych, prokuratura zatrzymała mu paszport i zakazała opuszczania kraju.
- Postępowanie toczy się w dalszym ciągu. Do chwili obecnej sądy, które rozpoznawały inne zażalenia, w tym przede wszystkim na zabezpieczenia majątkowe oraz na środki zapobiegawcze, uznały prawidłowość decyzji prokuratora w tym zakresie – tłumaczył w piątek prok. Tomasz Tadla z katowickiej prokuratury.