Ponad tysiąc szkół i prawie sześćset przedszkoli nie ma dostępu do kanalizacji – wynika z kontroli Państwowej Inspekcji Sanitarnej. W 2,5 tys. placówek uczniowie nie mają warunków do utrzymywania higieny osobistej. Dość powiedzieć, że w 700 szkołach w toaletach nie ma nawet ciepłej wody, choć od 1 września obowiązuje ustawowy wymóg zapewnienia ciepłej wody.
Problemem jest także zaplecze sportowe placówek a raczej jego brak. Ok. 1,6 tys. z nich nie ma sali gimnastycznej bądź rekreacyjnej, co oznacza, że zajęcia wychowania fizycznego odbywają się na korytarzach.
W niemal 1200 szkołach meble są niedostosowane do wzrostu uczniów.
Trudno spodziewać się, by do 2014 r., kiedy sześciolatki będą musiały pójść do szkoły, udało się przygotować szkoły do reformy. Reforma pierwotnie miała wejść w życie w 2012 r. Niestety, dodatkowy czas nie wiąże się z dodatkowymi pieniędzmi. Jak zauważa dziennik, od tego roku rezerwa subwencji oświatowej przeznaczana na remont jest znacznie niższa (do tej pory 220 mln zł, teraz – 100 mln zł).