- Pisałem wczoraj o pytaniu, kto kłamie w sprawie płk Tobiasza, Niezależna, czy Wyborcza. Pytanie, oczywiście, czysto retoryczne, bo niby czemu Wyborcza akurat wczoraj i akurat w tej jednej sprawie miałaby się zachować inaczej, niż nas wszystkich przyzwyczaiła w czasie ostatnich dwudziestu lat? Przypomnę, że wiadomość o śmierci Tobiasza Wyborcza okrasiła uspokajającą uwagą, ze wszystkie zeznania przed sądem już złożył, więc dla toczącej się sprawy to bez znaczenia. Otóż nie trzeba być jasnowidzem, żeby zachować się racjonalnie - jak Wyborcza pisze, że wszystkie złożył, to w ciemno można przyjmować zakłady na pieniądze i to spore, że nie złożył ani jednego, bo się zwyczajnie uchylał od stawiennictwa przed sądem, co ten sąd przyjmował z niezmąconym spokojem i wyrozumiałością dla ludzkich słabostek – napisał na swoim blogu na portalu Niezależna.pl Seawolf.
Bloger podkreśla, że śmierć płk. Tobiasza przed jego konfrontacja z prezydentem Komorowskim i Wojciechem Sumlińskim oznacza, że nie zostaną wyjaśnione rozbieżności w zeznaniach Bronisława Komorowskiego, a sto pytań Sumlińskiego pozostanie bez odpowiedzi.
W swoim wpisie bloger Seawolf opisuje sprawdzoną metodę weryfikowania informacji podawanych w „Gazecie Wyborczej” i zwraca uwagę, że na stronie prezydenta nie pojawiła się żadna wzmianka o rocznicy powstania AK, choć poinformować naród o Walentynkach nikt nie zapomniał.
Cały wpis Seawolfa można przeczytać TUTAJ.