Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Renata Mazur poinformowała, że w sprawie organizacji lotów zebrano olbrzymi materiał i opinia biegłych, której wnioski ujawniono 30 stycznia, (dotyczyła działań BOR) jest tylko jednym z dowodów w sprawie.
W sprawie tej w czwartek dwa zarzuty usłyszał wiceszef BOR gen. Paweł Bielawny. Pierwszy z nich dotyczy niedopełnienia obowiązków, a drugi poświadczenia nieprawdy w dokumencie. Mazur wyjaśniła, że jeśli chodzi o niedopełnienie obowiązków, zarzut ten jest bardzo obszerny, mieści się na pięciu stronach formatu A4. Dodała, że treść zarzutu m.in. współgra z wnioskami z opinii biegłych. Zarzut ten - dodała – dotyczy niewykonania czynności, do których wiceszef BOR był zobligowany przepisami oraz braku nadzoru nad czynnościami ochrony osób.
W odniesieniu do drugiego zarzutu prokuratura nie ujawniła żadnych szczegółów. Mazur poinformowała także, że pierwszy z zarzutów zagrożony jest karą do trzech lat więzienia a drugi do lat pięciu.
Praska prokuratura bada wątek, który został wyłączony na przełomie marca i kwietnia zeszłego roku z postępowania ws. katastrofy smoleńskiej, prowadzonego przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Dotyczy on okresu od września 2009 r. do 10 kwietnia 2010 r. i badana jest w nim sprawa ewentualnego niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień przez urzędników i funkcjonariuszy publicznych kancelarii prezydenta, premiera, MSZ, MON, polskiej ambasady w Moskwie i BOR w związku z przygotowaniami wizyt w Katyniu premiera Donalda Tuska (7 kwietnia 2010 r.) i prezydenta Lecha Kaczyńskiego (10 kwietnia).
