Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Budżet "luźno związany z rzeczywistością"

Sejm uchwalił ustawę budżetową na 2012 r. z deficytem nieprzekraczającym 35 mld zł. Premier Donald Tusk chwali ustawę m.in. za to, że chroni ludzi przed nadmiernym drenażem kieszeni.

Autor:

Sejm uchwalił ustawę budżetową na 2012 r. z deficytem nieprzekraczającym 35 mld zł. Premier Donald Tusk chwali ustawę m.in. za to, że chroni ludzi przed nadmiernym drenażem kieszeni. Opozycja uważa, że największe koszty poniosą najbiedniejsi.

Spośród ok. 350 głosowanych poprawek Sejm wprowadził do ustawy sześć - zgłoszonych przez PO. Posłowie przegłosowali wniosek PO przewidujący podwyżki - po 300 zł - dla służb mundurowych. Pieniądze na wzrost wynagrodzeń (w sumie ponad 76 mln zł) mają pochodzić z rezerwy na przeciwdziałanie i usuwanie skutków klęsk żywiołowych. Wzrost pensji funkcjonariuszy nastąpi 1 października 2012 r., jeśli do tego czasu nie dojdzie do nadzwyczajnych sytuacji, wskutek których pieniądze z tej rezerwy zostałyby wykorzystane.

Premier Tusk powiedział po uchwaleniu przez Sejm ustawy, że to budżet zrównoważony i odpowiedzialny. 

Poseł PSL Stanisław Żelichowski określił, że budżet na 2012 r. to budżet na trudne czasy. Jego zdaniem dzięki działaniom, jakie koalicja PO-PSL podejmuje przez ostatnie pięć lat, Polska zbliża się do najbogatszych krajów. "Dzięki ustawie budżetowej Polska dalej będzie się zbliżała do tych państw. Wszystkie znaki na niebie i ziemi na to wskazują" - uważa Żelichowski. Poseł pozytywnie ocenił przyjęcie poprawki zakładającej możliwość podwyżki płac m.in. dla funkcjonariuszy Straży Granicznej i Państwowej Straży Pożarnej.

Podobne zdanie o poprawce wyraził wiceszef sejmowej komisji finansów Sławomir Neumann z PO. 

Ustawę krytykuje opozycja, która głosowała przeciw jej uchwaleniu.

Według prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego uchwalony budżet jest "na miarę tego rządu, na miarę jego nieporadności". Kaczyński uważa też, że jest to budżet "niesprawiedliwy i całkowicie pozbawiony jakiejś idei, poza jedną: nie przekroczyć 55 proc. (w relacji długu publicznego do PKB)." Zdaniem szefa PiS idea ta jest jednak oderwana od rzeczywistości, ponieważ - jak powiedział - "mamy tę sferę kreatywnej księgowości, która na pewno sięga jakiegoś tam znaczącego procentu naszych długów".

Szef klubu Solidarna Polska Arkadiusz Mularczyk uważa, że ustawa jest oparta na "nierealistycznych przesłankach i wskaźnikach". 

Rzecznik SLD Dariusz Joński ocenił, że budżet ma na celu naprawę finansów publicznych kosztem najsłabszych i najuboższych: emerytów, rencistów, ludzi bezrobotnych, niepełnosprawnych. 

Budżet na rok 2012 to budżet białej flagi - powiedział Janusz Palikot. 

Uchwalona ustawa przewiduje, że deficyt w 2012 r. nie przekroczy 35 mld zł, a deficyt budżetu środków europejskich - 4,5 mld zł. Wydatki budżetu państwa mają wynieść nie więcej niż 328,7 mld zł, a dochody 293,7 mld zł.

Założono zamrożenie płac w państwowej sferze budżetowej i waloryzację od marca świadczeń emerytalno-rentowych. We wrześniu podwyżkę w wysokości 3,8 proc. dostaną nauczyciele. Rząd prognozował, przyjmując projekt budżetu, że w br. wzrost gospodarczy wyniesie 2,5 proc. PKB, inflacja 2,8 proc., a bezrobocie na koniec roku sięgnie 12,3 proc. 

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane