Zgodnie z projektem noweli z ustawy refundacyjnej usunięto ustęp 8 art. 48. Przewidywał on, że jeśli lekarz błędnie wypisze receptę, będzie zobowiązany do zwrotu kwoty nienależnej refundacji wraz z odsetkami.
Chodzi o przypadki wypisania recepty np. nieuzasadnionej względami medycznymi lub niezgodnej z listą leków refundowanych, a także niezgodnie z uprawnieniami pacjenta.
W środę nad projektem dyskutowali posłowie z sejmowej komisji zdrowia.
Posłowie z komisji zdrowia poparli w środę w pierwszym czytaniu większość zapisów projektu nowelizacji ustawy refundacyjnej. Jego założenia przedstawił posłom minister zdrowia Bartosz Arłukowicz.
Głos zabrali także przedstawiciele środowisk aptekarskich i lekarskich.
Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej Grzegorz Kucharewicz zwrócił uwagę, że proponowane zapisy nie zabezpieczają interesów środowiska aptekarskiego.
- Rozgoryczenie - to bardzo delikatne słowo, jakie przychodzi mi na myśl - mówił Kucharewicz.
Przypomniał, że w grudniu NRA otrzymała zapewnienie, że szereg niekorzystnych zapisów zostanie usunięty.
- Nie wiemy do końca, czy będziemy karani (...) My stwierdziliśmy, że nie możemy zostawić polskiego pacjenta bez możliwości wykupu leków ze zniżką mimo pieczątek (...), wyciągnęliśmy rękę do rządu i pacjenta, ale widać, że trzeba innego modelu - protestu, aby rząd zabezpieczył interesy naszego środowiska – mówił prezes NRA i podkreślił, że „lekarze uzyskali wykreślenie niekorzystnych przepisów o karach oraz abolicję, a aptekarze nie mają żadnego zapisu gwarantującego spokojną pracę w aptece”.