Europoseł podkreśla, że samochód marki SAAB został kupiony już jako używany i zapewnia, że Jarosław Kaczyński nigdy nie był w nim ostrzelany.
Odnosząc się do informacji o pozostawieniu w samochodzie telefonu komórkowego z kartą SIM Jarosława Kaczyńskiego, Czarnecki tłumaczy, że prezes PiS cały czas używa tego samego telefonu komórkowego, nie może być więc mowy o tym, aby komórkę zostawiono w samochodzie przy jego sprzedaży.
Ironizując na temat medialnych spekulacji dotyczących burzliwych losów samochodu prezesa PiS, Ryszard Czarnecki przytacza dowcip o rozdawaniu samochodów w święto Wielkiej Rewolucji Październikowej.
Cały wpis można przeczytać na blogu Ryszarda Czarneckiego.
