Jak informuje „Fakt”, działacz młodzieżówki PO Michał Klimczak do tej pory był znany jedynie z wulgarnego wpisu pod adresem warszawskiej Polonii, który opublikował na jednym z portali społecznościowych.
Najwyraźniej minister transportu postanowił dać chłopakowi szansę i nie wymagając żadnego doświadczenia z otwartymi ramionami przyjął go do swojego gabinetu politycznego.
Pytany o kompetencje swojego nowego pracownika Nowak stwierdził, że Klimczak jest jego asystentem, a „gabinety polityczne to nie są eksperckie miejsca”. Minister nie widzi żadnego problemu i podkreśla, że i tak ma „najmniejszy gabinet polityczny”.
Okazuje się, że na stronie ministerstwa zadania gabinetu politycznego wyglądają inaczej, niż przedstawia to minister Nowak:
- Gabinet Polityczny Ministra prowadzi doradztwo polityczne w zakresie działania Ministra, w szczególności: nadzoruje opracowywanie dokumentów (...) dokonuje oceny merytorycznej i formalnej materiałów przedkładanych Ministrowi – czytamy na stronie ministerstwa transportu.
„Fakt” zwraca także uwagę, że gabinet polityczny ministerstwa transportu nie jest wcale najmniejszy. Ministerstwa rozwoju regionalnego i skarbu nie zatrudniają nikogo w gabinetach politycznych, podczas gdy średnie wynagrodzenie w gabinecie politycznym ministerstwa transportu to ok 6300 zł.