Był to pierwszy przypadek użycia broni palnej przeciw protestującym w stanie wojennym górnikom. Dzień później pluton specjalny ZOMO strzelał w katowickiej kopalni Wujek, zabijając dziewięciu strajkujących.
Rocznicowe uroczystości rozpoczną się rano mszą św. w kościele pw. Najświętszej Marii Panny Matki Kościoła. Później pod tablicą upamiętniającą wydarzenia sprzed 30 lat zostaną złożone kwiaty, a w jastrzębskim kinie Centrum odbędzie się uroczysta akademia. Po niej z koncertem wystąpi Jan Pietrzak.
Protest w Manifeście Lipcowym (dziś kopalnia nazywa się Borynia-Zofiówka) rozpoczął się na wieść o aresztowaniu członków komisji zakładowej w nocy z 12 na 13 grudnia. Jej pozostali członkowie postanowili ukryć się w kopalni. Komisja wkrótce przekształciła się w komitet strajkowy.
15 grudnia kopalnia została otoczona przez milicję i wojsko. Przed południem oddziały szturmowe weszły na teren zakładu, napotykając na silny opór górników. Bramę kopalni forsowano przy pomocy czołgów. Początkowo używano gazów łzawiących i petard, później strzały z broni palnej oddali członkowie plutonu specjalnego ZOMO.
Po południu siły pacyfikujące kopalnię wycofano, protestujący zaczęli rozchodzić się do domów. Zatrzymanych zostało kilku uczestników protestu. Rany postrzałowe miało 4 górników. Przewieziono ich do szpitala górniczego w Jastrzębiu, kule wyjęte z ran operowanych górników zabrała SB.
