- Posiedzenie Rady Europy zakończyło się decyzjami, które mogą mieć daleko idący wpływ na przyszłość naszego państwa. Obecny rząd podjął decyzję o tym, że Polska ma przystąpić do umowy, której sens jest następujący: mamy oto ograniczyć w bardzo istotnym stopniu naszą suwerenność w tych sprawach, które dla funkcjonowania demokracji są szczególnie ważne – mówił na konferencji prasowej Jarosław Kaczyński, na której politycy PiS odnieśli się do skutków szczytu UE poświęconego ratowaniu strefy Euro.
Prezes PiS podkreślił też, że decyzje rządu oznaczają ograniczenie naszej suwerenności.
- Mamy do czynienia z daleko idącą próbą - bo ciągle jest to jeszcze próba, decyzje ostateczne jeszcze nie zapadły - ograniczenia naszej suwerenności i co za tym idzie także ograniczenia naszej demokracji. Nasz status obywateli, przy przyjęciu tego rodzaju regulacji, będzie statusem znacznie słabszym niż dotychczas. Wpływ naszego głosu, głosu jako wyborców, będzie ograniczony, będzie korygowany przez czynnik zewnętrzny. Wejście do tej umowy będzie nakładało na nas obowiązki o charakterze finansowym – podkreślił Jarosław Kaczyński.
Prezes PiS odwołał się do opinii ekonomistów, którzy zauważają, że że Polska nie jest przygotowana do wejścia do strefy euro.
- W hierarchii statusów państw, status kliencki i to wobec państwa, które supermocarstwem być nie może, jest bardzo słaby. To jest sytuacja, której określenie mianem „niepokojącej” jest łagodne. – podkreślił Jarosław Kaczyński.
Jarosław Kaczyński zwrócił także uwagę, że w celu wsparcia krajów bankrutujących Polska będzie musiała ponieść sute opłaty. Według prezesa PiS wiele wskazuje na to, że opłaty te będą pochodziły z rezerwy dewizowej NBP.
- To jest 74 mld euro, które w tym zasobie mamy. Dotychczas przyjmowaliśmy zasadę, a to było przyjmowane przez wszystkie rządy, także ten nasz, że ten zasób jest nienaruszalny nawet wtedy, gdyby chodziło o podjęcie jakiś ważnych z punktu widzenia polskiej gospodarki przedsięwzięć. Dziś mamy ten zasób naruszyć po to, żeby sfinansować bogatszych od nas, i to znaczenie bogatszych od nas. To sytuacja, powiedzmy sobie, w najwyższym stopniu godna zastanowienia. Jeśliby nie określić tego ostrzej – podkreślił Jarosław Kaczyński.
W konferencji poza Jarosławem Kaczyńskim głos zabrali także posłowie Anna Fotyga, Piotr Naimski, Krzysztof Szczerski, Kazimierz Ujazdowski oraz europoseł Ryszard Legutko.
Piotr Naimski charakteryzując nowe, niebezpieczne trendy w Europie stwierdził, że Unia Europejska zaczyna odchodzić na bok. Mówił o wycofaniu się USA z Europy, przypomniał, że ostatnim projektem USA w Europie, w którym zresztą miała brać udział też Polska, była budowa tarczy antyrakietowej. Jego zdaniem USA wycofują się z Europy, ponieważ mają własne problemy gospodarcze i są zaangażowane w innych rejonach świata. Wspomniał także o konsolidacji państwa rosyjskiego.
Karol Karski mówił o tym, że szczyt UE zakończył się zgodą na wzmocnienie dyscypliny UE. Jego zdaniem przyjmując do UE państwa nie spełniające kryteriów, zakłada się ściąganie lejców, albo dalsze rozregulowanie systemu. Karski podkreślił także, że ustalenia na szczycie w Brukseli dają prawo do ingerencji w finanse państwa oraz podatki i oznaczają rozszerzenie kompetencji Europejskiego Banku Centralnego.
Z kolei Kazimierz Ujazdowski podkreślał, że PiS jest partią, która broni prymatu Konstytucji RP. Poseł PiS zwracał też uwagę, że to właśnie Konstytucja jest zapisem naszej tożsamości, a budżet i podatki powinny być sprawą krajową.