Dotychczasowy szef SLD Grzegorz Napieralski złożył na sobotniej konwencji Sojuszu rezygnację z pełnionej funkcji - dowiedziała się nieoficjalnie PAP od jednego z delegatów zjazdu.
Jak relacjonował rozmówca PAP, Napieralski podziękował działaczom za blisko cztery lata współpracy.
- Mówił też, że cztery lata jego kadencji na funkcji przewodniczącego nie były porażką, ponieważ podnieśliśmy się po rozpadzie LiD - dodał rozmówca PAP.
Według niego, Napieralski przestrzegał też delegatów, że nie może być już więcej w jednej partii tyle głosów krytyki, ile towarzyszyło jego przywództwu.
Wolę ubiegania się o przywództwo w SLD zadeklarowało czterech kandydatów: szef klubu Sojuszu, b. premier Leszek Miller, europosłanka Joanna Senyszyn, b. wiceszef partii Artur Hebda oraz częstochowski poseł Marek Balt.
Z rozmów PAP z politykami Sojuszu wynika, że dziś prawdopodobnie nastąpi też zmiana na funkcji sekretarza generalnego partii. Marek Nawrot, który obecnie zasiada na tym stanowisku, ma złożyć rezygnację wraz z Napieralskim. Miller, któremu działacze SLD dają najwięcej szans na wyborcze zwycięstwo, ma na funkcję sekretarza generalnego zgłosić kandydaturę Marka Dyducha. Dyduch pełnił już tę funkcję w latach 2002-2005.
Decyzję o zwołaniu konwencji, która zmieni przewodniczącego, podjęła w październiku Rada Krajowa SLD. Osoba, która zostanie 10 grudnia nowym przewodniczącym, ma kierować ugrupowaniem tylko do wiosny przyszłego roku, kiedy to odbędą się prawybory szefa Sojuszu i kongres, który zatwierdzi ich wynik.