Jak wynika z ustaleń „Dziennika Gazety Prawnej”, po podpisaniu przez premiera rozporządzenia „w sprawie szczegółowego zakresu działania Jacka Cichockiego – ministra spraw wewnętrznych – w zakresie koordynacji służb specjalnych” minister Jacek Cichocki ma w swoim ręku policję oraz wojskowe i cywilne służby specjalne.
Eksperci ds. bezpieczeństwa są zaskoczeni przekazaniem Jackowi Cichockiemu tak ogromnych kompetencji i podkreślają, że rozporządzenie podpisane przez Tuska nie przeszło nawet etapu uzgodnień resortowych.
Szef resortu spraw wewnętrznych i koordynator służb specjalnych w osobie ministra Jacka Cichockiego na podstawie punktu 2 rozporządzenia może „żądać od szefów służb specjalnych informacji związanych z planowaniem i wykonywaniem powierzonych im zadań”.
Do tej pory policja, a szczególnie Centralne Biuro Śledcze, znajdowały się w wyraźnej opozycji wobec służb specjalnych. Taki stan rzeczy umożliwiał przeprowadzanie wzajemnej kontroli. Teraz nad wszystkim czuwać będzie minister Jacek Cichocki.