- Nie podjęto decyzji, które powinny być podjęte. Bo powinny być podjęte decyzje, które rozwiązują problem - stwierdził na konferencji prasowej szef PiS.
Nad ranem po około 10 godzinach zakończył się szczyt strefy euro. Przywódcy eurolandu porozumieli się z sektorem bankowym w sprawie redukcji długu Grecji z 50 proc. stratami dla posiadaczy greckich obligacji. W rezultacie tak dużej redukcji, grecki dług zmniejszy się o 100 mld euro z obecnych 350 mld euro.
W opinii PiS redukcja długu Grecji jest niewystarczająca.
- Propozycja, żeby rozwiązać problem, brzmi w sposób następujący: po pierwsze, redukcja długu, ale nie o 50 proc. - bo taki dług w dalszym ciągu będzie niespłacalny dla Grecji - tylko o 65 proc. - mówił Kaczyński. - W ten sposób uzyskamy sytuację, w której Grecja będzie mogła płacić dług - dodał.
Po drugie, jak zaznaczył, powinno się stworzyć sytuację, w której Grecja mogłaby wrócić do drachmy. Zastrzegł, że teoretycznie Grecja takie prawo ma, ale chodzi o to, aby mogła wrócić do starej waluty „w uzgodniony sposób, bez ekonomicznego wstrząsu”.
Kaczyński powiedział też, że Polska nie powinna rozpoczynać w najbliższym czasie negocjacji ws. przystąpienia do strefy euro. - Nie ma w tej chwili żadnych warunków. To byłoby wręcz ekonomiczne samobójstwo - ocenił.