Od rana trwają czynności procesowe w miejscach zamieszkania tych osób, w Komendzie Głównej Policji oraz Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Dlatego też Centralne Biuro Antykorupcyjne na tym etapie nie udziela więcej informacji dotyczących tej sprawy.
Biuro prowadzi działania na polecenie Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie. Prokuratorzy także nie chcą ujawniać szczegółów sprawy, tłumacząc, że jest na to za wcześnie.
Komendant główny policji Andrzej Matejuk zapewnił, że obaj zatrzymani nie zajmowali w KGP stanowisk kierowniczych. Zapowiedział również, że jeśli usłyszą zarzuty, zostaną zawieszeni w pełnionych czynnościach do czasu wyjaśnienia sprawy, a w przypadku potwierdzenia zarzutów - będą zwolnieni dyscyplinarnie.
Matejuk poinformował również, że rozmawiał już z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem. Jak powiedział, zatrzymanie obu oficerów ma związek z nieprawidłowościami, do których doszło, gdy byli oddelegowani do MSWiA i zajmowali się tam projektami informatycznymi.
Jak ustaliła PAP, obaj oficerowie pracowali w MSWiA w latach 2008-2010. Po powrocie do KGP pracowali w biurach logistycznych. Wcześniej portal tvn24.pl podał, że wśród zatrzymanych jest doradca komendanta głównego policji ds informatycznych Andrzej M., który wcześniej pracował w resorcie spraw wewnętrznych.
