Sytuacja placówki, w której większość personelu objęto kwarantanną, jest trudna.
Jak poinformował starosta lubliniecki Joachim Smyła, pierwsza pensjonariuszka zachorowała w miniony weekend. Kwarantanną domową objęto kilkanaście osób z personelu, na miejscu – odbywając kwarantannę w miejscu pracy – pozostały dwie opiekunki. "Postawę tych pań trzeba ocenić jako heroiczną" – podkreślił starosta.
Wyniki wymazów pobranych od przebywających w Domu Pomocy Społecznej osób wykazały, że chorych jest 17 osób - jedna z opiekunek i pensjonariuszki. Na miejscu pozostało 11 chorych i jedna opiekunka, do pomocy w tej trudnej sytuacji zgłosiło się – po apelach – dwóch wolontariuszy.
Pacjentki z potwierdzonym zakażeniem przewieziono do szpitali zakaźnych w Tychach i Raciborzu na badania. Według rzeczniczki wojewody śląskiego Aliny Kucharzewskiej, lekarze na miejscu zdecydują, czy panie wymagają hospitalizacji, czy mogą wrócić do ośrodka i tam się leczyć.
Starosta Smyła poinformował też, że trwają przygotowania do dezynfekcji ośrodka. W tym celu trzeba zapewnić pensjonariuszkom tymczasowe miejsce pobytu.