W województwie podlaskim policja odnotowała w piątek blisko 40 różnych zgłoszeń, dotyczących potencjalnych zagrożeń w placówkach oświatowych.
- Na szczęście żadne z tych nieodpowiedzialnych zachowań nie było ukierunkowane na atak na kogoś konkretnego. Wszyscy się tłumaczyli, że żartowali
- powiedział w niedzielę rzecznik podlaskiej policji Tomasz Krupa.
W Wysokiem Mazowieckiem dyrekcja tamtejszego zespołu szkół zgłosiła policji, że jeden z uczniów, 17-latek, nagrał niepokojący filmik z nożem.
Nóż ten funkcjonariusze znaleźli w samochodzie drugiego ucznia, 18-latka, z którym 17-latek przyjechał do szkoły. W związku z tym incydentem dodatkowo zatrzymana została również kilka godzin później ich 18-letnia koleżanka.
Ostatecznie dwie ostatnie osoby zostały przesłuchane i po wykonaniu z nimi czynności procesowych zwolnione, a 17-latkowi postawiono zarzut związany z fałszywym zawiadomieniem o zagrożeniu - poinformował Krupa.
Zgodnie z art. 224a par. 1 Kodeksu karnego, kto, wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, zawiadamia o zdarzeniu, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób lub mieniu w znacznych rozmiarach, lub stwarza sytuację, mającą wywołać przekonanie o istnieniu takiego zagrożenia i wywołuje w ten sposób działania służb i instytucji, podlega karze od pół roku do 8 lat wiezienia.
- W poniedziałek sąd zdecyduje o aresztowaniu 17-latka - dodał Krupa.
Podlascy policjanci będą w poniedziałek - oprócz prowadzenia w szkołach działań podobnych do piątkowych - również prowadzić działania profilaktyczne z udziałem specjalistów, którzy będą z uczniami rozmawiać nie tylko o konsekwencjach nieodpowiedzialnych zachowań, ale również o przeciwdziałaniu mowie nienawiści, jak rozpoznawać zachowania niebezpieczne i zachować się w sytuacji zagrożenia.