Amerykańscy dyplomaci szczegółowo omawiają każdą z części wygłoszonego 4 sierpnia 2006 r. i trwającego ponad półtorej godziny przemówienia nowego szefa rządu. Przemówienie Kaczyński wygłosił niedługo po przejęciu urzędu premiera po Kazimierzu Marcinkiewiczu i miało ono być podsumowaniem przeglądu resortów.
„Mówiąc non-stop przez godzinę i czterdzieści minut i tylko z rzadka zaglądając do notatek, premier Jarosław Kaczyński 4 sierpnia przedstawił swój imponujący wykład poglądów na temat działań polskiego rządu, dając do zrozumienia, że jest na trwale umocowany w roli szefa rządu i dobrze się czuje w tej roli. Przemawiając w swojej kancelarii przed wypełnioną po brzegi salą dla dziennikarzy, transmitowany przez wszystkie największe kanały informacyjne, Kaczyński w sposób szczegółowy i zorganizowany przedstawił wszystkie kluczowe programy, założenia i cele każdego z ministerstw oraz departamentów rządu w ciągu najbliższych trzech lat” – cytuje Wikileaks TVN24.
Podsumowując, Amerykanie piszą tak: „Nie ulegało nigdy wątpliwości, że Jarosław Kaczyński, jako przewodniczący PiS był prawdziwym rządcą stojącym za plecami Marcinkiewicza, (a) nawet brata, prezydenta Lecha Kaczyńskiego; po przemówieniu z 4 sierpnia nie ma złudzeń co do tego, że najsilniejsza osoba w polskiej polityce jest od teraz także szefem rządu. (…) Obecnie przed premierem stoi zdobycia zaufania partnerów Polski i poprawy wizerunku rządu RP za granicą. Jednakże to sam Jarosław Kaczyński, a nie MSZ musi wziąć na siebie główny ciężar tej pracy. Jeśli Kaczyński będzie spotykał się z międzynarodowymi liderami z taką samą otwartością, pewnością, inteligencją i poczuciem zdrowego rozsądku, jaką okazał podczas konferencji z 4 sierpnia, to ma duże szanse na sukces” – czytamy w depeszy.