„Sikorski, to ty jesteś narodową katastrofą”, „9 października wrzuć Platformę do śmietnika”, „Sikorski frajerze, chwały bohaterom nikt nie odbierze” – takimi hasłami przywitali ministra w Białymstoku kibice Jagielloni. Sikorski rzucił na użytek dziennikarzy takie słowa. „Mamy już prawdziwe bojówki”, „Prosimy o poparcie naszych kandydatów, żeby ci panowie nie rządzili”, „Ja tak podejrzewam, że żaden z nich w Afganistanie nie był, a do wrzasków pierwsi” – mówił. W poniedziałek na konferencji prasowej dziennikarze poprosili szefa PiS o skomentowanie niedzielnej wypowiedzi szefa MSZ.
Kaczyński odpowiedział, że gdyby PiS zdecydowało się na prowadzenie kampanii wyborczej w sądzie, to pewnie wówczas tam skierowałoby w tej sprawie pozew wyborczy. - To może być kwalifikowane tylko w kategoriach braku panowania nad sobą, znanego zresztą, jeśli chodzi o pana ministra Sikorskiego. Po prostu nerwy ponoszą i stąd tego rodzaju wypowiedź i stąd te bojówki, i stąd ten ścisły związek z PiS - powiedział Kaczyński.
Lider PiS mówił, że trzeba twardo walczyć z chuligaństwem i przestępczością na stadionach. Ale z drugiej strony - jak mówił - stadiony są sferą wolności. Według Kaczyńskiego, jeśli kibicom piłkarskim nie podobają się jacyś politycy, to mają prawo tę niechęć wyrażać tak samo, jak w każdym innym miejscu w kraju, o ile nie jest ona wyrażana w sposób wulgarny.
- A że pan Sikorski, pan Tusk i inni, jeśli to ich dotyczy nie są gotowi tego zaakceptować, bo nie są po prostu gotowi zaakceptować demokracji, nie dojrzeli do demokracji, to już jest sprawa dawno znana - mówił.
- Takich zabiegów typu zniszczenie pięknej, tradycyjnej uroczystości 1 sierpnia, kiedy to radykalnie ograniczono prawo do składania wieńców tylko dlatego, że jednym bito brawo, a innym – łagodnie mówiąc - brawa nie bito - powiedział Kaczyński. Według niego, jest to postępowanie ludzi, którzy mają władzę, ale ich dojrzałość kulturalna jest na bardzo niskim poziomie.