Czołowej dziennikarce TVN puściły nerwy - "Zaraz nie wytrzymam, zawołam policję" - powiedziała.
Wśród kibiców, którzy chcieli "przywitać" premiera Donalda Tuska, pojawił się prowokator, który próbował wywołać awanturę. Jednego z uczestników uderzył i uciekł - prowokacja jednak się nie udała.
Tymczasem TVN24 udowadnia, że nie bez powodu nazywana jest Tusk Vision Network. Relacjonujący wizytę Tuska we Wrześni dziennikarz tej stacji, Grzegorz Kajdanowicz, tak powiedział o liderze PO: Tusk potrafi z różnymi grupami społecznymi rozmawiać ich językiem. W pewnym momencie przechodzi na "ty" z jednym z nich, mówi im: ja też byłem kibolem. Gdyby postawić go na Kongresie Kultury, mówiłby zupełnie innym językiem. Potrafi nieprawdopodobnie łatwo przystosować swój język do rozmówców. To nie tylko język - to gesty, mowa ciała... W rozmowie z kibolami wszystko jest tak, jak powinno być. On się w tym czuje autentyczny, sytuacja rozmowy nie uwiera go. Wyobraźmy sobie w tej sytuacji Grzegorza Napieralskiego, Pawła Kowala albo Jarosława Kaczyńskiego... Tusk jest w tym bezkonkurencyjny.