J. Kaczyński skomentował w ten sposób decyzję premiera, który ogłosił dziś dymisję wiceszefa MON Czesława Piątasa i 13 dymisji oficerów - w tym 3 generałów oraz informację o zlikwidowaniu 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego.
J. Kaczyński powiedział na konferencji prasowej w Wałbrzychu, że to premier Tusk wywołał wojnę z prezydentem, a ta wojna zakończyła się tragedią. - Bez tej wojny samolot nie wyleciałby w tych warunkach - mówił.
- Premier próbuje poprzez różnego rodzaje gesty, dymisje, rozwiązania zrzucić z siebie odpowiedzialność (za katastrofę smoleńską) - uważa J. Kaczyński.
Przyznał jednocześnie, że 36. specpułk powinien zostać naprawiony, a być może wielu wysokich rangą oficerów powinno odejść ze służby.
- Ale powtarzam, ten nastrój, zespół działań, który można określić jako wojnę z prezydentem, obniżanie jego prestiżu, atakowanie jego pozycji konstytucyjnej, zabieranie mu samolotu, a na końcu danie samolotu w tych warunkach, które są dzisiaj opisywane, to jest wina Donalda Tuska. To jest człowiek, który powinien odejść z polskiej sceny politycznej - oświadczył prezes PiS.