Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

W raporcie Millera winnych nie będzie?

Rzecznik rządu Paweł Graś przybliżył dzisiaj szczegóły związane z publikacją raportu komisji Millera.

Autor:

Rzecznik rządu Paweł Graś przybliżył dzisiaj szczegóły związane z publikacją raportu komisji Millera. W raporcie najprawdopodobniej nie pojawią się nazwiska osób odpowiedzialnych za wydarzenia z 10 kwietnia 2010 roku. Paweł Graś stwierdził, że winnych powinna wskazać prokuratura.

Konferencja prasowa, podczas której ma zostać upubliczniony raport polskiej komisji wyjaśniającej okoliczności katastrofy smoleńskiej zaplanowana jest na godzinę 10 w kancelarii premiera.  Dokument zostanie także opublikowany w internecie.

Rzecznik rządu Paweł Graś zapowiedział, że prezentacja raportu potrwa kilka godzin.

- Najpierw będzie prezentacja, słowa ministra Millera, szefa komisji, potem w miarę szczegółowa prezentacja dokonywana przez komisję, a potem czas na pytania dziennikarzy - poinformował rzecznik rządu w Polsat News.

Jak powiedział, potem planowana jest kolejna część prezentacji - wyłącznie dla rodzin ofiar katastrofy - która będzie się odbywać bez udziału mediów, w osobnym pomieszczeniu. W jej trakcie rodziny będą mogły zadawać własne pytania członkom komisji.

- Chcemy, by cała komisja - już bez obecności mediów - była dostępna dla członków rodzin. Spotkania z rodzinami to nie element medialnego spektaklu – zapewnił Graś.

Pytany o konsekwencje personalne, wynikające z raportu Graś przypomniał, że właściwą instytucją do wskazywania winnych jest prokuratura.

- Raport komisji pana Millera służy przede wszystkim temu, aby wskazać przyczyny i by przygotować zalecenia, by do takiej tragedii więcej nie doszło; w takim raporcie nazwisk się nie publikuje - przekonywał Graś.

Graś nie chciał także wypowiadać się na temat ewentualnych decyzji politycznych, m.in. dymisji ministra obrony Bogdana Klicha.

- Będziemy czekać na reakcję ludzi, którzy mieli w jakiś sposób wpływ na to, co w raporcie jest opisane. (...) Na pewno wszyscy będziemy czekali jak do raportu odniesie się pan minister Klich i on z pewnością się do niego odniesie. Decyzje polityczne należą do premiera - podkreślił.

Graś zapewnił, że premier Donald Tusk nie ingerował w treść raportu, pod którym podpisali się wszyscy członkowie komisji, nie było też żadnego zdania odrębnego.

- Udało się stworzyć dokument spójny, jednorodny (...) to wielki sukces. Jego siłą jest to, że powstał bez żadnych nacisków politycznych - powiedział rzecznik rządu.

Podkreślił, że raport jest wynikiem analizy przeprowadzonej przez najlepszych specjalistów, a skład komisji został dobrany tak, że znaleźli się w niej i specjaliści ds. lotnictwa i cywilnego i wojskowego w ten sposób, „by nie było podejrzeń, że któraś strona próbuje coś ukryć i zatuszować”.

Prace komisji badającej przyczyny katastrofy smoleńskiej zakończyły się 29 czerwca, wtedy dokument przekazany został premierowi Donaldowi Tuskowi i do przetłumaczenia na język angielski i rosyjski.

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska