Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

1100 osób zdecydowało o losie pomnika

Szef społecznego komitetu na rzecz budowy pomnika ofiar Smoleńska prof. Włodzimierz Bernacki zarzuca władzom Warszawy i prezydent Hannie Gronkiewiocz-Waltz (PO), że w sondażu nt.

Autor:

Szef społecznego komitetu na rzecz budowy pomnika ofiar Smoleńska prof. Włodzimierz Bernacki zarzuca władzom Warszawy i prezydent Hannie Gronkiewiocz-Waltz (PO), że w sondażu nt. pomnika zadano tendencyjne pytanie – pisze Onet.pl.

- Jak można było zadać pytanie o kolejny pomnik? Dlaczego pani Prezydent nie zapytała wprost o budowę Pomnika Smoleńskiego na Krakowskim Przedmieściu? Pytanie o kolejny, drugi, narzucało w sposób oczywisty ankietowanym odpowiedź - oświadczył w rozmowie z portalem prof. Bernacki, szef komitetu.

Jak przypomina Onet.pl, władze Warszawy uzależniły budowę pomnika smoleńskiego na Krakowskim Przedmieściu od wyników sondażu. W badaniu większość mieszkańców stolicy powiedziało „nie” „kolejnemu monumentowi”, czyli ponad 70 proc. ankietowanych.

Problematyczne pytanie z barometru warszawskiego brzmiało: Czy pana/pani zdaniem oprócz pomnika, który stanął na cmentarzu powązkowskim w Warszawie, powinien stanąć w centrum stolicy drugi pomnik upamiętniający ofiary katastrofy pod Smoleńskiem?

Prezes komitetu podkreśla, że dużo większe - od sondażu - znaczenie mają podpisy zebrane w rocznicę katastrofy. - Na jakiej podstawie postanowiono przeciwstawić kilkudziesięciu tysiącom podpisów zebranych w kwietniu 2011 r. (…) opinii próby ledwie tysiącu stu anonimowych osób uczestniczących w ankiecie? - pyta prof. Bernacki. Dodatkowo prezes dodaje, że pomnik ofiar nie jest sprawą Warszawy, lecz wszystkich Polaków.

Następnie szef komitetu zwraca uwagę, że badania do barometru były prowadzone w czerwcu, a nie w maju. - Dlaczego odczekano aż miesiąc od rocznicy obchodu katastrofy? Czyżby w maju pamięć była zbyt świeża?

Prezes Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Ofiar Tragedii Narodowej pod Smoleńskiem dodaje, że „tak jak sondaże preferencji politycznych nigdy nie zastąpią wyborów parlamentarnych, tak wynik sondażu zamówionego przez H. G. Waltz nie zablokuje działań zmierzających do upamiętnienia Ofiar Tragedii Smoleńskiej”.

Wedle badań CBOS przeprowadzonych na zlecenie władz Warszawy, ponad 70 proc. warszawiaków nie chce, aby w centrum stolicy stanął pomnik upamiętniający ofiary katastrofy pod Smoleńskiem. Pytanie o pomnik zostało zadane mieszkańcom Warszawy podczas czerwcowej edycji barometru warszawskiego.

Wyniki są następujące: 9,3 proc. badanych udzieliło odpowiedzi: "zdecydowanie tak" (dla nowego pomnika). "Raczej tak" odpowiedziało 15,4 proc. W sumie za budową pomnika wypowiedziało się 24,7 proc. ankietowanych. 18,7 proc. mieszkańców Warszawy wybrało odpowiedź: "raczej nie", a 52,2 - "zdecydowanie nie", co w sumie daje 70,9 proc. 4,1 proc. ankietowanych oceniło, że "trudno odpowiedzieć" na zadane pytanie. Odpowiedzi odmówiło 0,3 procent badanych.

Ankietę przeprowadzono między 8 a 22 czerwca na grupie 1100 osób; ankieterzy odwiedzali badanych w domach – podaje Onet.pl

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane