- To w innym świetle także stawia jej odejście z Prawa i Sprawiedliwości. Pamiętamy, że wtedy pozowała na skrzywdzoną. Okazuje się, że skrzywdzona nie jest, że dba skutecznie o swoje interesy – cytuje posła PiS portal Onet.pl
Mariusz Błaszczak stwierdził też, że „wyraźnie Joanna Kluzik-Rostkowska gra na siebie. Widać, że jest skrajnie nielojalna wobec swoich współpracowników”.
- Przecież razem, wspólnie tworzyli ten pomysł, organizowali PJN. Teraz okazuje się, że twórca odchodzi, zostawiając pozostałych. Okręt nabiera wody, a kapitan przeskakuje na szalupę, która podsyła premier Donald Tusk – powiedział przewodniczący klubu parlamentarnego PiS.
- Ja mam nadzieję, że opinia publiczna surowo będzie oceniała tego rodzaju postawy, bo tutaj mamy do czynienia z takim cynizmem i koniunkturalizmem pierwszej wody, ale zobaczymy. Wszystko w ręku wyborców – stwierdził Mariusz Błaszczak.