- Mamy dzisiaj partię i tysiące ludzi, którzy nas popierają. Idziemy tą drogą, na którą się umówiliśmy. Będziemy istnieli niezależnie od tego, że odeszło on nas kilku posłów, którzy oddali pokłon Światowidowi czterech partii, nie chcących dopuścić na scenę nowej formacji - mówił Kowal.
Obecny szef PJN odwoływał się do przemówienia Joanny Kluzik-Rostkowskiej z listopada 2010, gdy partia powstała.
Zapewnił, że niezależnie od okoliczności PJN pójdzie do wyborów pod własnym szyldem. Jednocześnie Kowal zaprosił do współpracy wszystkich, którzy zgadzają się z programem partii.
Odnosząc się do wystąpienia Joanny Kluzik-Rostkowskiej na konwencji Platformy Obywatelskiej, stwierdził, że rozstanie z przebiegło w pokojowej atmosferze.
- Szanujemy jej wybór i dajemy przykład polskiej polityce, że rozstawać trzeba się w serdeczności. Rozumiemy jej decyzję, ale prosimy ją o to, żeby teraz, korzystając z okazji zadała premierowi nasze pytania, np. dotyczące podnoszenia podatków - deklarował.