Jak podkreślono, decyzja w sprawie komitetu Kaczyńskiego zapadła przy jednym zdaniu odrębnym, a w sprawie komitetów Napieralskiego i Olechowskiego - jednogłośnie.
Na początku maja Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła sprawozdania wyborcze dziewięciu komitetów wyborczych, w tym Kaczyńskiego, Napieralskiego i Olechowskiego, kandydujących w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich.
Sprawozdanie komitetu Kaczyńskiego odrzucono z powodu spłaty przez osoby fizyczne z własnych środków zobowiązań komitetu, co jest równoznaczne z udzielaniem mu pożyczek pozabankowych (chodzi o kwotę nieco ponad 7,5 tys. zł).
Skarbnik PiS Stanisław Kostrzewski w rozmowie z PAP podkreślił, że liczył na to, iż SN podejmie inną decyzję.
- Zastosuję się i wyciągnę wnioski na przyszłość - zapewnił. - W tej sytuacji postąpimy zgodnie z obowiązującym prawem. Zgodnie z orzeczeniem sądu kwota około 7,5 tys. zł uznana została jako pożyczka na rzecz komitetu, który wydał ponad 14 mln na całą kampanię ze swoich środków. Zostanie wszystko uregulowane tak jak mówią przepisy - podkreślił.
Zgodnie z ordynacją w wyborach prezydenckich, korzyści majątkowe przyjęte przez komitet z naruszeniem przepisów ustawy podlegają przepadkowi na rzecz Skarbu Państwa. Jeżeli korzyść majątkowa została zużyta lub utracona, przepadkowi podlega jej równowartość. Od orzeczenia Sądu Najwyższego nie przysługuje odwołanie – podaje PAP.