Łukasz Kamiński (ur. 1973) – absolwent Instytutu Historycznego Uniwersytetu Wrocławskiego (1996).
Stopień doktora nauk humanistycznych w zakresie historii uzyskał 26 maja 1999 na podstawie pracy Formy pozainstytucjonalnego żywiołowego oporu społecznego w Polsce 1944-1948. Od 2006 był wicedyrektorem Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej, od 15 kwietnia 2009 jest p.o. dyrektora Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej. Redaktor Studiów i materiałów z dziejów opozycji i oporu społecznego i członek Kolegium Biuletynu Instytutu Pamięci Narodowej.
Zainteresowania badawcze dr. Łukasza Kamińskiego koncentrują się wokół problematyki opozycji i oporu społecznego wobec reżimu komunistycznego w latach 1944–1989. Jest autorem m.in. monografii „Strajki robotnicze w Polsce w latach 1945–1948” (1999), „Polacy wobec nowej rzeczywistości 1944–1948. Formy pozainstytucjonalnego, żywiołowego oporu społecznego” (2000), i „Drogi do wolności Zagłębia Miedziowego” (2006).
Odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (2009).
- To sygnał dla młodych Polaków – powiedział w rozmowie z dziennikarzami członek Rady IPN prof. Antoni Dudek. - W Polsce powinna zacząć się dokonywać zmiana pokoleniowa w całym szeroko rozumianym aparacie państwowym - dodał. Ocenił, że rok bez prezesa to „najgorszy Okres” w dziesięcioletniej historii IPN.
Podczas przesłuchania sam Kamiński mówił, że podstawowym zadaniem nowego prezesa jest „przekształcenie IPN w sprawnie funkcjonujący urząd państwowy”, do czego konieczny byłby m.in. jasny podział kompetencji i odpowiedzialności między poszczególnymi pionami IPN. Jego zdaniem prezes nie powinien brać na siebie roli wykładni w sprawach historii Polski.
Podkreślił, że powinno się stopniowo wygaszać działalność pionu śledczego IPN.
- Ten proces już trwa, m.in. wskutek ubiegłorocznej uchwały Sądu Najwyższego o przedawnieniu tych zbrodni komunistycznych, które są zagrożone karą do pięciu lat więzienia - powiedział Kamiński. Dodał, że powinno się jeszcze przeprowadzić akcję „ostatniej szansy” w celu ujawnienia dotychczas nieznanych zbrodni. Przypomniał, że według ustawy o IPN, w 2030 r. przedawnia się karalność zabójstw ściganych przez pion śledczy, a w 2020 r. - wszystkich innych zbrodni komunistycznych.
Kamiński przypomniał, że pion lustracyjny IPN sprawdza obecnie 5 tys. oświadczeń lustracyjnych rocznie, a jest ich sto kilkadziesiąt tysięcy (po jesiennych wyborach będzie jeszcze więcej). Zdaniem Kamińskiego, przyspieszyć to mogłoby nadanie prokuratorom pionu prawa do samodzielnych poszukiwań archiwalnych (a nie tylko za pośrednictwem pionu archiwalnego). Według Kamińskiego IPN powinien też zmienić procedury udostępniania swych archiwów - tak aby badacz mógł sam wynajdywać potrzebne mu dokumenty (obecnie robi to pracownik IPN). Kandydat opowiada się też za konkursami dla młodych pracowników IPN.
Na głosowaniu w IPN Łukasz Kamiński dostał pięć głosów dziewięcioosobowej Rady. Ostateczną decyzje podejmie w czerwcu parlament.
Przypomnijmy, iż prezesa IPN na pięcioletnią kadencję powołuje Sejm, za zgodą Senatu, zwykłą większością głosów. Wakat na tym stanowisku trwa od śmierci Janusza Kurtyki w katastrofie smoleńskiej w kwietniu 2010 r.