- Nie domagałem się żadnego wysokiego miejsca. Trzecie miejsce jest bardzo dobre – tłumaczył w TVN24 Jarosław Gowin.
Polityk zapewniał nawet, że w zupełności wystarcza mu to, że startuje do Sejmu a nie Senatu, jednak przyznał, że nie wszyscy w partii są tak zadowoleni z kształtu list wyborczych jak on, a w niektórych miastach listy zostały ułożony w sposób przypominający „kiepski żart”.
Wielu polityków Platformy Obywatelskiej już zapowiada odwołania od pozycji na listach wyborczych. W tej właśnie sprawie w najbliższym czasie ma się zebrać zarząd krajowy Platformy Obywatelskiej. Głównym zadaniem zarządu zdaniem wiceprzewodniczącego klubu PO Rafała Grupińskiego będzie takie ułożenie list, które pozwoli zoptymalizować wynik wyborczy Platformy Obywatelskiej.