Jak mówił, zgodnie ze zgodą udzieloną przez b. premier Ewę Kopacz, do Polski miało zostać przesiedlonych 7 tys. uchodźców. Według niego, mógłby powstać wówczas "wielki problem odnoszący się do bezpieczeństwa".
- I tu nie chodzi tylko o terroryzm, ale zwykłe codzienne bezpieczeństwo. Nie ma żadnego powodu, żebyśmy radykalnie obniżyli standard jakości naszego życia, życia Polaków - podkreślił Kaczyński.
Jak dodał, są też problemy ekonomiczne, które się z tym wiążą.
- Nie eksploatowaliśmy tych państw, z których ci uchodźcy dziś do Europy przyjeżdżają, nie korzystaliśmy z ich siły roboczej i wreszcie nie zapraszaliśmy ich do Europy. Mamy pełne moralne prawo powiedzieć "nie" - podkreślił.
Jak dodał, "mamy tym bardziej, że już pomagamy".