Paweł Adamowicz chce skorzystać z programu „Relaunching Europe Bottom-Up”, w myśl którego samorządy mają decydować o relokacji uchodźców. W ten sposób chce ominąć rząd centralny.
Adamowicz zdaje się nie przejmować wynikiem sondażu, który głosi, że zdecydowana większość Polaków, a co za tym idzie mieszkańców Gdańska, nie chce uchodźców w swoim kraju.
CZYTAJ WIĘCEJ: Polacy stanowczo: Nie chcemy uchodźców
Nasza reporterka Cyntia Harasim spytała szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka, czy prezydent Gdańska może przyjąć uchodźców na własną rękę. Zdecydowana odpowiedź ministra rozwiewa wszelkie wątpliwości.
- To jest ewidentne złamanie prawa. Jeżeli tak zrobi to złamie prawo. - powiedział Błaszczak, który był obecny na XII Zjeździe Klubów Gazety Polskiej.
Reklama
- W Polsce nikt nie może stać ponad prawem. Za politykę migracyjną jest odpowiedzialny rząd. To naród w październiku 2015 roku zdecydował o zmianie tej polityki, a więc polityki otwartych drzwi, jaką stosowała koalicja PO i PSL-u, a więc przyjmowania tysięcy muzułmanów do Polski, na politykę uszczelnienia granic zewnętrznych jaką stosuje rząd PiS. Jeżeli prezydent Gdańska tak mówi, to oznacza, że będzie łamał polskie prawo. - dodał minister.