Szymon Hołownia ogłosił start w wyborach prezydenckich w 2025 r. - Hołownia chciał zmusić polityków PSL, by udzielili mu poparcia w tych wyborach prezydenckich i być może to uda mu się uzyskać - stwierdził poseł PiS, Krzysztof Ciecióra.
Dawid K., prezydent Świętochłowic w latach 2010-2018, był prominentnym działaczem Platformy Obywatelskiej. W 2021 r. gliwicka prokuratura przedstawiła mężczyźnie 11 zarzutów. Samorządowiec miał m.in. zatrudniać w urzędzie miejskim jako asystentki dwie opiekunki dla swoich dzieci, przywłaszczyć służbowy sprzęt elektroniczny wart prawie 100 tys. zł, a także przyznać swoim współpracownikom bezpodstawnie premie na blisko 1 mln zł. Początkowo na ławie oskarżonych zasiadał razem z byłym wiceprezydentem Świętochłowic i pracownikami magistratu, dziś przed Wydziałem Karnym Sądu Okręgowego w Katowicach odbyła się pierwsza rozprawa, po tym jak sąd zdecydował o wyłączeniu sprawy K. Dawid K. był na rozprawie, ale odmówił składania wyjaśnień. Chętnie rozmawiał za to z dziennikarzami.
Donald Tusk skomentował decyzję Szymona Hołowni o kandydowaniu na prezydenta RP w 2025 roku. Pisze o "pełnym szacunku" i "uznaniu dla odwagi". Zwolennicy PO już atakują Hołownię, a poseł PSL twierdzi, że i tak może skończyć się to... jednym kandydatem na prezydenta całej koalicji 13 grudnia.