Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Ziobro reaguje na cofnięcie statusu uchodźcy. Uderza w Tuska i Żurka

Po informacji o cofnięciu przez władze Węgier statusu uchodźcy, były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro odniósł się do sprawy na antenie Telewizji Republika. Polityk przekonywał, że decyzja nie jest ostateczna, zapowiedział konsultacje z prawnikiem i ostro skrytykował działania polskich władz.

Ziobro został zapytany o doniesienia, zgodnie z którymi węgierski wymiar sprawiedliwości cofnął mu status uchodźcy oraz unieważnił dokumenty podróży wydane na podstawie Konwencji Genewskiej. Podobne decyzje dotyczą także jego małżonki oraz byłego współpracownika, Marcina Romanowskiego.

Były minister ocenił, że działania polskich władz wynikają z obawy przed postępowaniem prowadzonym przed niezależnym sądem.

– Oni boją się starcia przed sądem, na którego nie mają wpływu, którego nie mogą wyznaczać z palca, tak jak to robili manipulując z sądami w mojej sprawie, Marcina Romanowskiego, w sprawie księdza Olszewskiego i pani urzędniczek, gdzie za każdym razem dochodziło do manipulacji i łamania przepisów prawa

– mówił.

Ziobro zarzucał rządzącym również łamanie zasad dotyczących wyznaczania składów sędziowskich.

– Oni to w Polsce robią bez mrugnięcia oka, bezczelnie, w świetle reflektorów. A tutaj są bezradni i w tym sensie obawiają się konfrontacji przed sądem, w którym będą podniesione wszystkie zarzuty dotyczące skali bezprawia, ale też bezpodstawności zarzutów, które są wyssane z palca – z brudnego palca Tuska i Żurka

– stwierdził, odnosząc się do premiera Donald Tusk oraz ministra Waldemar Żurek.

Były szef resortu sprawiedliwości przekonywał również, że pojawiające się informacje dotyczące jego możliwości przebywania w Stanach Zjednoczonych są niezgodne z obowiązującymi przepisami.

– Nie wiedzą o tym, że wiza jest niezależna od dokumentu, na który została wydana. Wiza upoważnia do funkcjonowania w ramach danego państwa, czy w Stanach Zjednoczonych, niezależnie od tego, czy ten dokument jest w tym momencie ważny, czy też nie

– powiedział.

Ziobro zaznaczył jednocześnie, że nie zna jeszcze pełnego uzasadnienia decyzji władz węgierskich i zamierza skonsultować sprawę ze swoim pełnomocnikiem.

– Ja nie miałem jeszcze okazji rozmawiać z moim prawnikiem na Węgrzech, więc będę to weryfikował, bo to, co oni mówią, to jest jedno, a to, co jest naprawdę, to często jest drugie. Proszę pamiętać o tym, że jest ścieżka odwoławcza

– podkreślił.

Polityk przypomniał także, że wcześniej korzystał z paszportu konsularnego.

– Nie wiedzieli nawet, że istnieje coś takiego jak paszport konsularny. Byli zaskoczeni tym, że mogłem w każdej chwili udać się w dowolne miejsce na świecie bez pytania ich o uprzejmość w postaci wydania mi paszportu, też – moim zdaniem – bezpodstawnie i bezprawnie skasowanego w ramach środków represji politycznych

– mówił.

Jak dodał Ziobro:

– Podejdźmy z właściwym dystansem do tej szajki, która dzisiaj rządzi Polską. Przyjdzie czas – już nadchodzi, coraz bliżej – kiedy my zaczniemy ich rozliczać. Wtedy dopiero zobaczą, co znaczy prawo.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka