Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

"Zawsze będę rozmawiał z Kaczyńskim, jeśli będzie taka potrzeba". Ważna deklaracja Hołowni

Nie żałuję tamtego spotkania, żałuję tego, jak na nie zareagowałem i że się z niego tłumaczyłem - oznajmił Szymon Hołownia, wicemarszałek Sejmu, pytany o słynne spotkanie z Adamem Bielanem i Jarosławem Kaczyńskim. Polityk zadeklarował też, że "będzie rozmawiać" z liderem PiS "zawsze, gdy będzie taka potrzeba".

Autor:

Hołownia na spotkaniu z Bielanem i Kaczyńskim 

W lipcu ub. r. marszałek Sejmu Szymon Hołownia odwiedził w mieszkaniu jednego z najważniejszych europosłów Prawa i Sprawiedliwości Adama Bielana. Pojawił się też tam m.in. Jarosław Kaczyński. Informacja o tym wyciekła do mediów a na miejscu pojawili się fotoreporterzy. Redakcje sprzyjające władzy rozpisywały się o rzekomych tajnych naradach a część polityków Platformy Obywatelskiej zaczęło krytykować lidera Polski 2050.

Marszałek Sejmu potwierdził, że do spotkania doszło, jednak zaznaczył, iż nie było to czymś nadzwyczajnym. 

 Regularnie spotykam się i rozmawiam (tak jak dziś, bardzo dobre, 4-godzinne spotkanie) z liderami Koalicji. Okazjonalnie - także z opozycją. W ostatnich miesiącach rozmawiałem i z Jarosławem Kaczyńskim, i z Mariuszem Błaszczakiem, i Markiem Suskim, i Adamem Bielanem, i Michałem Wójcikiem oraz wieloma innymi politykami PiS

– napisał wówczas na portalu X Hołownia.

"Będę rozmawiał z Jarosławem Kaczyńskim" 

Wicemarszałek Sejmu ponownie został zapytany o to słynne spotkanie dziś na antenie Polsat News. Polityk oznajmił, iż w jego opinii rozmowa z przedstawicielami innych obozów politycznych nie jest niczym niewłaściwym. Zadeklarował też, że w dalszym ciągu będzie prowadzić rozmowy z liderem Prawa i Sprawiedliwości. 

Będę rozmawiał z Jarosławem Kaczyńskim i jeśli będzie taka potrzeba, zawsze będę z nim rozmawiał

– zadeklarował.

Podkreślił też, iż nie żałuje, że wziął udizał w lipcu ub. r. w tym spotkaniu. 

Nie żałuję tamtego spotkania, żałuję tego, jak na nie zareagowałem i że się z niego tłumaczyłem

- oświadczył. 

W jego opinii stawianie tez o "zdradzie" czy nazywanie go "Judaszem" przez najtwardszych zwolenników koalicji 13 grudnia jest szkodliwe dla debaty publicznej. Wicemarszałek Sejmu zdradził też, jak przebiegały rozmowy z politykami PiS. 

Był jeden lunch, którego nie dokończyłem, bo musiałem szybko jechać. Później w związku z powyższym była, uwaga teraz, kolejna sensacja, o 21 .30. Nie pod osłoną nocy o 0.30. Ktoś tam sobie samochody fotografował i z tego wyciągał wnioski [...] To była dyskusja na wysokim, meta poziomie 

– zrelacjonował.

Autor:

Źródło: polsatnews.pl, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej