Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Wzywał Wielichowską do "stanięcia w prawdzie" ws. pedofilii w Kłodzku. Teraz stracił pracę!

Marcin Borys, radny sejmiku z KO właśnie stracił funkcję prezesa legnickiego MPK - poinformował dziennikarz TV Republika Janusz Życzkowski. Polityk niedawno apelował do swojej partyjnej koleżanki Moniki Wielichowskiej o "stanięcie w prawdzie" w sprawie skandalu pedofilsko-zoofilskiego w Kłodzku.

Autor:

Marcin Borys stracił stanowisko. Kara za apel do Wielichowskiej?

Radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego Marcin Borys (KO) wystosował niedawno apel do partyjnych kolegów w związku ze skandalem pedofilsko-zoofilskim w Kłodzku. 

Jestem zszokowany, że nawet taka partia, jak KO, nie potrafi stanąć w prawdzie. Ja wiem, że to temat bardzo trudny, przygnębiający, natomiast - zacytuję klasyka - tylko prawda nas wyzwoli. Życie w prawdzie, pokazanie tej prawdy jest najważniejsze (...) Nie możemy udawać tego, że tego nie widzimy

– mówił polityk.

Dodawał, że jego zdaniem "stanowisko powinna zająć pani Monika Wielichowska i pan Maciej Awiżeń, bo to rodzi później niepotrzebne dyskusje, komentarze, podteksty". 

Dziennikarz TV Republika Janusz Życzkowski poinformował, że Borys został właśnie odwołany z funkcji prezesa legnickiego MPK. Prezydentem Legnicy jest Maciej Kupaj z Koalicji Obywatelskiej. 

Afera pedofilsko-zoofilska w Kłodzku 

Dewiant z Kłodzka został skazany na 25 lat więzienia za 26 przestępstyw o charakterze seksualnym. Jego żonę, Kamilę L., skazano na 6 lat i 6 miesięcy więzienia za nieudzielenie pomocy małoletniej ofierze przestępstw seksualnych dokonywanych w jej obecności - oraz za znęcanie się nad zwierzętami (współudział w powstawaniu materiałów zoofilskich).

W sieci jest sporo zdjęć wicemarszałek Sejmu Moniki Wielichowskiej (KO) ze skazaną Kamilą L. Polityk przez długi czas milczała, zaś wczoraj wydała oświadczenie, w którym zaatakowała TV Republika.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej