Senator Koalicji Obywatelskiej Monika Piątkowska ogłosiła dziś, że będzie ubiegała się o fotel prezydenta miasta Krakowa, dziękując premierowi Donaldowi Tuskowi i wicepremierowi, prezesowi PSL Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi za poparcie jej kandydatury.
O swoim starcie w wyborach na prezydenta Krakowa Piątkowska poinformowała podczas konferencji prasowej w Warszawie, na której obecni byli również Tusk i Kosiniak-Kamysz. - Podjęłam decyzję, że będę ubiegała się o fotel prezydenta miasta Krakowa - miasta, w którym spędziłam całe swoje dorosłe życie, miasta w którym skończyłam studia, miasta w którym urodziłam mojego syna - powiedziała.
Senator podziękowała premierowi Tuskowi i wicepremierowi Kosiniakowi-Kamyszowi za poparcie jej kandydatury. - Wiele lat spędziłam w krakowskim magistracie. Idę do Krakowa jako do miasta, które jest moją jedyną partią polityczną - dodała przedstawicielka Koalicji Obywatelskiej.
"Szczerze? Jestem zdziwiony"
Sprawę konferencji w Warszawie, na której ogłoszono kandydatkę na prezydenta Krakowa, komentują już inni kandydaci.
Szczerze? Jestem zdziwiony, że prezentacja kandydatki KO odbyła się gdzieś na skwerku w Warszawie. Ja nie znam praktycznie tej pani, więc nie chcę oceniać, natomiast podesłaliście mi taki cytat krakowskich działaczy jej partii. Sądzę, że oni wiedzą najlepiej. Ja powiem jedno: o Krakowie decydujemy w Krakowie
– skomentował kandydat PiS Michał Drewnicki.
- Pozostaje pytanie: w takim razie konferencja odbyła się na polu, czy raczej na dworze? - ironizuje kandydat Konfederacji Bartosz Bocheńczak.
"Koalicja Obywatelska ewidentnie postanowiła nawet nie udawać, że ma dla Krakowa jakąś pozytywną ofertę (...) Nawet nie da się powiedzieć, że w teczce przywieźli, bo nie chciało się im przyjechać" - podkreśla kandydatka Partii Razem Aleksandra Owca.