Sprawa Dawida Kacprzyka (byłego radnego KO) nabrała rozgłosu po tym, jak Portal Zero ustalił, że radny miał przepracować w Warszawskim Szpitalu Południowym w 2025 roku łącznie 3976 godzin, co według danych szpitala daje średnio 331 godzin miesięcznie. Z grafików dyżurów lekarza wynika, że część zmian miała trwać nieprzerwanie przez trzy, a nawet cztery doby. Za świadczenie usług medycznych Kacprzyk zainkasował w 2025 r. ok. 1,6 mln zł. W Szpitalu Południowych był koordynatorem Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, choć nie miał nawet specjalizacji.
Głos w sprawie afery zabrał też dziennikarz Wyborczej Wojciech Czuchnowski. Pokazał zdjęcia sławetnej sali, konfrontując je z ustaleniami Portalu Zero. Nie do końca wiadomo, po co.
W głowę zachodzą też komentujący. „Wojtku, czy dobrze rozumiem, że ten nieistniejący pokój jednak istnieje?” - dopytał red. Patryk Słowik.
„Pan tak serio?” - krótko zapytała Anna Maria Żukowska z Lewicy.
Mec. Bartosz Lewandowski zwrócił uwagę na dwa łóżka: „czyli jeszcze gorzej, bo 2 łóżka nie mogły być do dyspozycji pacjentów, bo pomieszczenie było im zabrane”.
Wpis Czuchnowskiego wykpił też polityk Prawa i Sprawiedliwości.
"W. Czuchnowski miał plan i wyruszył z misją ratunkową… a plan okazał się tak sprytny, że jeszcze bardziej pogrążył wersję rządu!”
- napisał.
Zdaniem Jabłońskiego „nie tylko Salonik VIP istniał - ale jeszcze ktoś teraz zrobił przemeblowanie, żeby zatrzeć ślady”.
W. Czuchnowski miał plan i wyruszył z misją ratunkową… a plan okazał się tak sprytny, że jeszcze bardziej pogrążył wersję rządu! 🤭
— 🇵🇱 Paweł Jabłoński (@paweljablonski_) June 23, 2026
Bo jeśli nawet to zdjęcie z łóżkiem szpitalnym pokazuje jak TERAZ wygląda ten pokój – to na pierwszym zdjęciu (tym które pokazał @PatrykSlowik)… https://t.co/b0gIabKSkD