Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

„Wieści o tym, kto ile wyciągnie z SAFE są niepokojące”. Szef BBN o braku należytej ochrony programu

- Rola SKW - zachowując szacunek do wielu żołnierzy i funkcjonariuszy tej służby - przez skrajne polityczne uwikłanie szefów tej służby (że o kompromitujących faktach z życiorysów nie wspomnę) nie jest wiarygodnym kontrolerem środków dystrybuujących fundusze SAFE - oznajmił na portalu X szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz. Jego zdaniem, kontrola antykorupcyjna w tym zakresie powinna przypaść CBA.

W piątek Sejm przyjął ustawę wdrażającą program SAFE. Chodzi o unijną pożyczkę, w ramach której Polska ma otrzymać prawie 200 mld zł. Opozycja od początku mówi, że kredyt udzielany jest na niekorzystnych warunkach, a w procesie przydzielania środków firmom brakuje odpowiedniej tarczy antykorupcyjnej.

Przypomnijmy, że jak ujawnił dziś portal Niezalezna.pl, największym beneficjentem z listy projektów przewidzianych do realizacji programu SAFE jest prywatny podmiot - spółka Polska Amunicja, którą kieruje były poseł KO i kandydat do parlamentu z jej list Paweł Poncyljusz. Politycy Prawa i Sprawiedliwości zagłosowali przeciw ustawie. 

Atak Tomczyka

Decyzja posłów PiS skutkowała atakiem na nich ze strony polityków koalicji rządzącej. Parlamentarzyści Koalicji Obywatelskiej zaczęli nazywać ich "zdrajcami". - Interes Polski i interes PiSu to dwie różne rzeczy - napisał na platformie X wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk, zamieszczając zdjęcie, na którym widać, jak zagłosował były szef MON Mariusz Błaszczak.  

Pod jego wpisem pojawiły się liczne komentarze. W tym pytania o to, jakie podmioty otrzymają dofinansowanie oraz o antykorupcyjne zabezpieczenie programu. Tomczyk odpowiedział, że lista firm trafił już to posłów oraz Biura Bezpieczeństwa Narodowego, a opinii publicznej ma zostać pokazana "w ciągu kilku tygodni". - Całość zamówień zbrojeniowych jest objęta tarczą antykorupcyjną SKW, do tego dochodzą dodatkowe mechanizmy kontroli na wielu szczeblach - dodał.

Czemu SKW?

Na jego wpis zareagował szef BBN Sławomir Cenckiewicz. - Skoro za kilka tygodni to czy już po decyzji prezydenta ws. ustawy o pożyczce SAFE? - zapytał, odnosząc się do kwestii listy podmiotów. Następnie wskazał, że Służba Kontrwywiadu Wojskowego nie jest najlepszą formacją do prowadzenia kontroli antykorupcyjnej. 

"Rola SKW - zachowując szacunek do wielu żołnierzy i funkcjonariuszy tej służby - przez skrajne polityczne uwikłanie szefów tej służby (że o kompromitujących faktach z życiorysów nie wspomnę) nie jest wiarygodnym kontrolerem środków dystrybuujących fundusze SAFE. Poza tym w części wykraczającej poza ramy PGZ (choć i to od lat budzi kontrowersje między ministrami i służbami), to co ma SKW do kontroli i tarczy antykorupcyjnej podmiotów prywatnych?"

– napisał.

Jak stwierdził, "kluczowa rola w ochronie antykorupcyjnej procesu absorbowania środków z SAFE winna przypaść CBA, które chcecie zlikwidować… Pewnie i ABW ma tu rolę do odegrania". 

"Zresztą skoro przez ekspresową realizację SAFE proces kojarzenia firm został dawno uruchomiony - jak czytamy w mediach i słuchamy wypowiedzi przedstawicieli rządu, to owa antykorupcyjna tarcza winna być realizowana od miesięcy"

– oznajmił szef BBN.

Dodał, iż "wierzy, że tak jest, chociaż krążące „po mieście” wieści kto i ile wyciągnie z SAFE są niepokojące i winny być przez służby weryfikowane". - Pomijam kwestię „dzielenia skóry na niedźwiedziu” czyli obiecania forsy zanim ustawa zostanie podpisana lub odrzucona i wejdzie w życie (wiem - znam majowy termin uruchomienia środków SAFE) - napisał.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane