Zarządzam przerwę od prac domowych na zawsze - mówi na nagraniu Maciek, wczorajszy gość Donalda Tuska w Kancelarii Premiera. Nastolatek zasłynął w kampanii wyborczej, gdy na jednym ze spotkań z Tuskiem wyraził oczekiwanie zniesienia prac domowych.
„Koniec obowiązkowych prac domowych” - poinformował w mediach społecznościowych premier.
Maciek załatwił!
— Donald Tusk (@donaldtusk) March 27, 2024
Koniec obowiązkowych prac domowych. pic.twitter.com/hdGF6xoUL4
- Jak przyjdą za jakiś czas mali Ania i Tomek i powiedzą: „nie chcemy czytać lektur” to Koalicja Obywatelska powie: „dobra, likwidujemy. Nie czytacie lektur”? - pytał dziś Mariusz Piekarski wiceminister edukacji narodowej Katarzynę Lubnauer.
- Są badania, które pokazują, że długość odrabiania prac domowych nie ma wpływu na wyniki egzaminów. Inne badania pokazują, że prace domowe mają większy sens u starszych dzieci, które wykonują je samodzielnie - przekonywała polityk Koalicji Obywatelskiej.
Nieobowiązkowe polegają na tym, że nauczyciel mówi: „proponuję, byście zrobili zadania od 3 do 5. One mogą być dla was ważne”. Kto chce, ten robi - mówiła.
I dalej: „wie pan co… Żyjemy w czasach, gdzie powszechne jest to, że dzieciom rodzice pomagają w pracach domowych. Po drugie, powszechne są korepetycje. Ilość korepetycji od 2015 roku wzrosła dwukrotnie”.
Po tym wprost poinstruowała, w jaki sposób można „napisać” obszerne wypracowanie. Zabrakło choćby cienia krytyki dla sięgania po sztuczną inteligencję przy takich zadaniach:
„jest kolejna jeszcze rzecz. Jest sztuczna inteligencja. Komórkę zostawiłam w torebce, ale w trakcie programu byłabym w stanie napisać wypracowanie na temat roli pozytywistycznego bohatera Wokulskiego. Rozprawka w minutę”.