Partia zewnętrznych wpływów
Wybór Donalda Tuska przeforsowany przez rząd w Berlinie nie tylko ujawnił, że to polityk, którego z Polską łączy jedynie miejsce urodzenia.
Od wyciszenia (w 2008 r.) naszego sprzeciwu wobec budowy gazociągu Nord Stream 1, przez doprowadzenie do upadłości polskich stoczni (z korzyścią dla stoczni niemieckich), po żałosne „hołdy berlińskie” Radosława Sikorskiego. Trzon tej partii tworzą politycy byłego Kongresu Liberalno-Demokratycznego, którzy na początku lat 90. ub.w. nie wahali się od Niemców przyjmować pieniędzy na prowadzenie polityki. Nie miejmy złudzeń! Platforma Obywatelska, wraz z grupą mediów, reprezentuje zewnętrzne wpływy. A Jacek Saryusz-Wolski był w tej partii bodaj ostatnim sprawiedliwym.